SŁOWO PRZEWODNICZĄCEGO KOMISJI CHARYTATYWNEJ KONFERENCJI EPISKOPATU POLSKI NA NIEDZIELĘ MIŁOSIERDZIA - 12 kwietnia 2026
Siostry i Bracia!
Dzisiejsza Niedziela, kończąca oktawę Wielkiej Nocy, z woli samego Pana Jezusa jest Świętem Miłosierdzia Bożego. Jak zapisała św. Siostra Faustyna Kowalska, Pan Jezus wyraził pragnienie, aby to święto było „ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników” (Dz. 699). Sami nieustannie przekonujemy się jak bardzo potrzebujemy miłosierdzia oraz wspólnoty, która zaprowadzi do źródła Miłosierdzia oraz pomoże czynić miłosierdzie wobec innych. Jest to także patronalne święto Caritas.
Dzisiejsza liturgia ukazuje nam wspólnotę uczniów Jezusa: najpierw zalęknionych, zamkniętych w Wieczerniku, sparaliżowanych strachem i niepewnością, a następnie przemienionych spotkaniem ze Zmartwychwstałym. To spotkanie zmienia wszystko. Lęk ustępuje miejsca odwadze, zamknięcie — otwartości, a smutek — radości. Uczniowie zaczynają żyć nową rzeczywistością, czerpiąc siłę z tajemnicy Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego Pana.
Msza Krzyżma Świętego w katedrze opolskiej


„Jesteśmy szczęśliwym szczepem Pańskim, bo mamy udział w Chrystusowym namaszczeniu” – mówił biskup opolski Andrzej Czaja w homilii Mszy Krzyżma Świętego, zwracając się do kapłanów. Eucharystia była sprawowana w katedrze Podwyższenia Krzyża Świętego w Opolu. Podczas liturgii szczególnie modlono się o zaangażowanie misyjne Kościoła, pokój na świecie oraz o to, by chrześcijanie byli świadkami miłości i pokory.
Biskup opolski podkreślił, że kapłaństwo jest „boskim darem i powołaniem”, a „przez łaskę sakramentu święceń staliśmy się w Kościele i świecie znakami Chrystusa, uzdolnionymi do działania w Jego imieniu”. Jak zaznaczył, dar ten jest zarazem źródłem życia i wielką odpowiedzialnością, ponieważ kapłani otrzymują „moc do przedłużania i realizacji Chrystusowej służby zbawienia człowieka, zwiastowania i wyjaśniania Bożej prawdy, udzielania sakramentów oraz prowadzenia ludu Bożego”.
„Chrystus stale przychodzi do nas w swoim Słowie, w sakramentach, a szczególnie w Eucharystii. Przychodzi także w drugim człowieku, zwłaszcza ubogim i potrzebującym” – przypominał bp Czaja. Wskazał, że w osobach potrzebujących przychodzi sam Pan, który oczekuje pomocy, dlatego „należy mieć Go zawsze przed oczami i stawiać na pierwszym miejscu w życiu i posłudze”. Podkreślił, że taka postawa prowadzi do jedności z Bogiem, a życie w bliskiej relacji z Jezusem jest najbardziej przekonującym świadectwem, otwierającym ludzkie serca na Ewangelię.
Biskup opolski zachęcił również do większego zaangażowania świeckich w życie parafii oraz do wspierania powołań, podkreślając, że prowadzi to do pogłębienia jedności z Bogiem i budowania wiarygodnego świadectwa wiary. Wyraził przy tym wdzięczność kapłanom za codzienną posługę duszpasterską oraz przypomniał o potrzebie nieustannego rozeznawania woli Bożej w dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości współczesnego świata.
„Wspierajcie nas modlitwą, dobrym słowem i konkretnym czynem” – zaapelował do wiernych biskup opolski, dziękując za ich zaangażowanie w życie parafii. Prosił również o modlitwę o nowe powołania kapłańskie, zakonne i misyjne, a także do życia w małżeństwie sakramentalnym.
Msza Krzyżma Świętego była również doroczną pielgrzymką Liturgicznej Służby Ołtarza do Opola. Po jej zakończeniu bp Rudolf Pierskała, w imieniu biskupa diecezjalnego, wręczył „Dyplomy Uznania” blisko stu ministrantom posługującym w parafiach diecezji opolskiej.
Wyróżnieni zostali ministranci, którzy od co najmniej sześciu lat gorliwie i pobożnie pełnią służbę przy ołtarzu, wykazując się wzorową postawą moralną oraz aktywnym zaangażowaniem w życie parafialne.
Monika Chrzanowska
Skupienie Wielkopostne 01.03.2026 - Klasztor Annuntiata Racibórz
Orędzie papieża Leona XIV na Wielki Post 2026

SŁUCHAĆ I POŚCIĆ. WIELKI POST JAKO CZAS NAWRÓCENIA
Drodzy Bracia i Siostry!
Wielki Post to czas, w którym Kościół z matczyną troską zaprasza nas do ponownego umieszczenia w centrum naszego życia misterium Boga, aby nasza wiara odzyskała zapał, a nasze serca nie rozpraszały się codziennymi zmartwieniami i rozproszeniami.
Każdy droga nawrócenia zaczyna się, gdy pozwalamy, aby dotarło do nas Słowo Boże, i przyjmujemy je z uległością ducha. Istnieje zatem związek między darem Słowa Bożego, przestrzenią gościnności, jaką mu oferujemy, i przemianą, jaką ono dokonuje. Dlatego szlak wielkopostny staje się sposobną okazją, by nadstawić ucha na głos Pana i ponowić decyzję pójścia za Chrystusem, podążając z Nim drogą, która wznosi się do Jerozolimy, gdzie wypełnia się misterium Jego męki, śmierci i zmartwychwstania.
Słuchać
W tym roku chciałbym zwrócić uwagę przede wszystkim na znaczenie dawania przestrzeni Słowu poprzez słuchanie, ponieważ gotowość do słuchania jest pierwszym znakiem, za pomocą którego objawia się pragnienie nawiązania relacji z drugą osobą.
Sam Bóg, objawiając się Mojżeszowi w płonącym krzewie, ukazuje, że słuchanie jest cechą charakterystyczną Jego istoty: „Dosyć napatrzyłem się na udrękę ludu mego w Egipcie i nasłuchałem się narzekań jego” (Wj 3, 7). Słuchanie wołania uciśnionego jest początkiem historii wyzwolenia, w którą Pan angażuje również Mojżesza, posyłając go, by otworzył drogę zbawienia swoim zniewolonym dzieciom.
Jest to Bóg angażujący, który dziś dociera również do nas z myślami, sprawiającymi drżenie Jego serca. Dlatego słuchanie Słowa w liturgii wychowuje nas do bardziej prawdziwego słuchania rzeczywistości: pośród wielu głosów, które przewijają się przez nasze życie osobiste i społeczne, Pismo Święte uzdalnia nas do rozpoznania tego wołania, które wznosi się z cierpienia i niesprawiedliwości, aby nie pozostało bez odpowiedzi. Wejście w tę wewnętrzną postawę wrażliwości oznacza pozwolenie Bogu, aby pouczył nas dzisiaj, byśmy słuchali tak jak On, aż po rozpoznanie, że „los ubogich stanowi krzyk, który w historii ludzkości nieustannie domaga się odpowiedzi: od naszego życia, naszych społeczeństw, systemów politycznych i ekonomicznych, a także – co nie mniej ważne – od Kościoła”[1].
Pościć
Jeśli Wielki Post jest czasem słuchania, to post stanowi konkretną praktykę, która przygotowuje do przyjęcia Słowa Bożego. Wstrzemięźliwość od pokarmu jest bowiem bardzo starożytną i niezastąpioną praktyką ascetyczną na drodze nawrócenia. Właśnie dlatego, że angażuje ciało, uwidacznia to, czego odczuwamy „głód” i co uważamy za niezbędne dla naszego utrzymania. Służy zatem rozeznaniu i uporządkowaniu „żądz”, podtrzymywaniu czujnego głodu i pragnienia sprawiedliwości, wyrywając je z rezygnacji, ucząc, by stawało się modlitwą i odpowiedzialnością względem bliźniego.
Św. Augustyn, z subtelnością duchową pozwala dostrzec napięcie między czasem teraźniejszym a przyszłym spełnieniem, które przechodzi przez tę troskę o serce, kiedy zauważa: „W czasie ziemskiego życia udziałem ludzi jest łaknąć i pragnąć sprawiedliwości, natomiast nasycenie nią należy do innego życia. Aniołowie sycą się tym chlebem, tym pokarmem. Ludzie zaś odczuwają jego głód, wszyscy są ku niemu zwróceni w pragnieniu. To właśnie owo zwrócenie w pragnieniu rozszerza duszę i powiększa jej zdolność”[2]. Tak rozumiany post pozwala nam nie tylko zdyscyplinować pragnienie, oczyścić je i uczynić bardziej wolnym, ale także poszerzyć je, aby zwracało się ku Bogu i kierowało się ku czynieniu dobra.
Jednakże, aby post zachował swoją ewangeliczną prawdę i uniknął pokusy napawania serca pychą, musi być zawsze przeżywany w wierze i pokorze. Wymaga on pozostania zakorzenionym w komunii z Panem, ponieważ „nie pości naprawdę ten, kto nie potrafi żywić się Słowem Bożym”[3]. Jako znak widzialny naszego wysiłku wewnętrznego do wyzbycia się – z pomocą łaski – grzechu i zła, post musi obejmować również inne formy rezygnacji, mające na celu przyjęcie bardziej skromnego stylu życia, ponieważ „jedynie asceza czyni życie chrześcijańskie silnym i autentycznym”[4].
Chciałbym zatem zaprosić was do bardzo konkretnej i często niedocenianej formy wstrzemięźliwości, a mianowicie powstrzymywania się od słów uderzających i raniących naszych bliźnich. Zacznijmy rozbrajać nasz język, rezygnując z ostrych słów, pochopnych osądów, mówienia źle o nieobecnych, którzy nie mogą się bronić, oraz unikając oszczerstw. Starajmy się natomiast nauczyć się ważyć słowa i pielęgnować uprzejmość: w rodzinie, wśród przyjaciół, w miejscach pracy, w mediach społecznościowych, w debatach politycznych, w środkach przekazu, we wspólnotach chrześcijańskich. Wtedy wiele słów nienawiści ustąpi miejsca słowom nadziei i pokoju.
Razem
Wreszcie, Wielki Post uwydatnia wspólnotowy wymiar słuchania Słowa i praktykowania postu. Pismo Święte również na wiele sposobów podkreśla ten aspekt. Na przykład, gdy w Księdze Nehemiasza opisuje, że lud zgromadził się, aby wysłuchać publicznego czytania Księgi Prawa i, praktykując post, przygotował się do wyznania wiary i uwielbienia, aby odnowić przymierze z Bogiem (por. Ne 9, 1-3).
Podobnie nasze parafie, rodziny, grupy kościelne i wspólnoty zakonne są wezwane do podjęcia w Wielkim Poście wspólnej wędrówki, na której słuchanie Słowa Bożego oraz wołania ubogich i ziemi, stanie się formą wspólnego życia, a post będzie wspierał rzeczywistą pokutę. W tej perspektywie nawrócenie dotyczy nie tylko sumienia jednostki, ale także stylu relacji, jakości dialogu, zdolności do otwarcia się na pytania płynące z rzeczywistości i do rozpoznawania tego, co naprawdę kieruje pragnieniem, zarówno w naszych wspólnotach kościelnych, jak i w ludzkości spragnionej sprawiedliwości i pojednania.
Najdrożsi, prośmy o taką łaskę Wielkiego Postu, która sprawi, że nasze ucho będzie bardziej uważne na Boga i na tych, którzy są ostatnimi. Prośmy o moc postu, która dotknie również języka, aby zmniejszyła się liczba słów, które ranią, a powiększała się przestrzeń dla głosu drugiego człowieka. Podejmijmy też wysiłek, aby nasze wspólnoty stały się miejscami, w których krzyk cierpiących zostanie wysłuchany, a słuchanie zrodzi drogi wyzwolenia, czyniąc nas bardziej gotowymi i gorliwymi w przyczynianiu się do budowania cywilizacji miłości.
Z serca błogosławię was wszystkich i waszą wielkopostną wędrówkę.
Z Watykanu, dnia 5 lutego 2026 r., w dniu wspomnienia św. Agaty, dziewicy i męczennicy.
LEON PP. XIV
Ogólnopolska zbiórka Caritas na pomoc dla Ukrainy
W najbliższą niedzielę, 15 lutego 2026 r., po każdej Mszy św. zostanie przeprowadzona zbiórka do puszek na rzecz mieszkańców Ukrainy, dotkniętych dramatyczną sytuacją wojenną i silnymi mrozami.
Zbiórka odbędzie się w odpowiedzi na prośbę abp. Tadeusza Wojdy SAC, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, skierowanej do wszystkich biskupów diecezjalnych w Polsce.
Biskup opolski Andrzej Czaja zachęca Diecezjan do włączenia się w zbiórkę oraz do wytrwałej modlitwy o pokój na całym świecie, zwłaszcza w Ukrainie.
Zebrane środki zostaną przekazane potrzebującym za pośrednictwem Caritas Polska.
Pomoc dla mieszkańców Ukrainy
Dom Nadziei w Opolu zachęca do włączenia się w zbiórkę pieniędzy, które zostaną przeznaczone na zakup bielizny termoaktywnej, kuchenek gazowych wraz z wkładami oraz lamp przenośnych z funkcją powerbanku. Zakupione dary zostaną przekazane do Kijowa i rozdysponowane osobom najbardziej potrzebującym.
Wpłaty można przekazywać na konto Domu Nadziei (nr 86 1240 5178 1111 0010 8711 8310) z dopiskiem „pomoc dla Ukrainy” lub za pośrednictwem założonej zrzutki na portalu Pomagam.pl.
Biskup Aleksander Jazłowiecki, biskup pomocniczy diecezji kijowsko-żytomierskiej, mówi wprost, że „niemal każdego dnia rosyjskie ostrzały niszczą ukraińskie miasta, domy i ich życie, a ta zima sprawiła, że wojna stała się jeszcze bardziej okrutna”. Podkreśla, że „dziś tysiące ludzi żyje bez ogrzewania, bez prądu, często w zniszczonych mieszkaniach”.
W tym doświadczeniu bólu i chłodu, jak mówi, nie są sami, bo czują „solidarność poprzez modlitwy, dzięki którym przetrwali do dzisiaj, poprzez wsparcie, różnorodną pomoc, która tak często przychodzi z Polski”. W tym kontekście bp Jazłowiecki dziękuje za inicjatywę Domu Nadziei w Opolu, który organizuje zbiórkę dla osób na Ukrainie najbardziej cierpiących z powodu wojny i dotkliwych mrozów. Wdzięczność, jak podkreśla, wyraża „z całego serca, w imieniu dzieci, rodzin i osób starszych, którzy dziś walczą o przetrwanie”.
Do tych słów dołącza s. Maria Marta Przywara SSpS, przełożona prowincjalna Sióstr Służebnic Ducha Świętego w Ukrainie, która zaznacza, że osobiście jako Polka jest dumna z rodaków, iż „pomimo różnych fałszywych informacji i wielkiej krytyki, która często jest prowokowana z różnych stron, jest wielu takich, którzy rozumieją cierpienie niewinnych ludzi i na różne sposoby starają się wspierać”.
Opisując codzienność, s. Maria podkreśla, że „sytuacja jest rzeczywiście trudna, ponieważ są wielkie mrozy a wiele mieszkań pozostaje nadal bez ogrzewania i mieszkańcy żyją w ciemnościach”. Dodaje, że w ciągu dnia prąd dostępny jest maksymalnie przez trzy godziny.
„W naszych codziennych modlitwach pamiętamy o wszystkich naszych darczyńcach i wypraszamy Boże błogosławieństwo oraz wszelkie potrzebne łaski – Bóg zapłać” – dodaje na koniec s. Maria.
Monika Chrzanowska
Strona 1 z 20